Na stadionie Hard Rock Stadium Portugalia wyjdzie na boisko z czterema punktami, podczas gdy Kolumbijczycy mają ich sześć – remis wystarczy, by drużyna z Ameryki Południowej zapewniła sobie zwycięstwo w grupie.

Drużyna Roberto Martíneza pozostaje na drugim miejscu, ale wciąż może spaść na trzecie w grupie K. Aby tak się stało, musiałaby przegrać z Kolumbią, a Demokratyczna Republika Konga, zajmująca trzecie miejsce z jednym punktem, musiałaby „zmiażdżyć” Uzbekistan.

Jeśli uda im się pokonać Kolumbijczyków, reprezentacja zapewni sobie pierwsze miejsce i zmierzy się w 1/8 finału z jedną z ośmiu najlepszych drużyn zajmujących trzecie miejsca w grupach, w meczu, który odbędzie się w Kansas City.

Drugie miejsce w grupie zmusza reprezentację Portugalii do podróży do Toronto w Kanadzie, gdzie zmierzy się z drużyną zajmującą drugie miejsce w grupie L – może to być Anglia, Chorwacja lub Ghana – pod wodzą trenera Carlosa Queiroza. Wszystkie te drużyny, teoretycznie, mają potencjał, by utrudnić życie Roberto Martínezowi.

Portugalia będzie próbowała powtórzyć wyczyn z lat 1966, 2006 i 2022, kiedy to zakończyła fazę grupową na pierwszym miejscu, co ostatecznie okazało się trzema najlepszymi występami w historii reprezentacji Portugalii.

Portugalia zmierzy się z Kolumbią w niedzielę, 28 czerwca, o godz. 00:30 czasu lizbońskiego, w Miami Gardens, w meczu trzeciej i ostatniej kolejki grupy K, który sędziować będzie Australijczyk Alireza Faghani.

Reprezentacja Portugalii awansowała do tej fazy po remisie z Demokratyczną Republiką Konga (1:1) w swoim debiutanckim meczu oraz po miażdżącym zwycięstwie nad Uzbekistanem (5:0) w drugiej rundzie, w meczach rozegranych w Houston.

Kolumbia, która zapewniła sobie już awans, prowadzi w grupie K z sześcioma punktami, za nią plasuje się Portugalia na drugim miejscu z czterema punktami, Demokratyczna Republika Konga na trzecim z jednym punktem oraz Uzbekistan, zajmujący ostatnie miejsce i wciąż bez punktu.