To odrodzenie sugeruje, że nasiona, pyłki i życie mikrobiologiczne przetrwały pod dziesięcioleciami osadów przemysłowych, czekając na wodę i światło, aby wywołać odrodzenie. To, co zaczęło się jako jeden z największych wysiłków na rzecz przywrócenia terenów podmokłych w Ameryce Północnej, przekształciło się teraz w ostoję dzikiej przyrody.
Kredyty: Unsplash; Autor: Shivam Kumar;
Próbki gleby, niegdyś pozbawione życia, produkują teraz żywe robaki, plankton, pchły wodne, glony oraz rodzime trzciny i ożypałki, skutecznie ożywiając mikroekosystem dawnych terenów podmokłych i oferując namacalny dowód odporności nawet w strefach silnie zurbanizowanych.








