Piętnastoletnia małpka roloway Masaya powitała na świecie niemowlę Lagertha kilka miesięcy po skomplikowanej operacji usunięcia z jej stopy guza wielkości piłki golfowej.

Pomimo braku wcześniejszych przykładów operacji na małpach roloway, weterynarze z Chester Zoo połączyli siły z chirurgami z Uniwersytetu w Liverpoolu i dostosowali techniki chirurgiczne do zabiegu zeszłego lata.

Operacja oznaczała, że udało się uratować wszystkie palce Masayi z wyjątkiem jednego.

Zoe Edwards, opiekun naczelnych w Chester Zoo, powiedziała: "Masaya jest bardzo doświadczoną mamą i wspaniale radzi sobie z rodzicielstwem.

"Lagertha ma zaledwie kilka tygodni i jest bardzo mała, ale już jest ciekawa siedliska małp roloway i ciekawa nas.

"Fakt, że stopa Masayi zagoiła się tak dobrze, to ogromna ulga. Gdyby miała amputację, mielibyśmy poważne wątpliwości, czy będzie w stanie utrzymać swoje potomstwo lub kontynuować normalne zachowanie".

Lagertha, nazwana na cześć królowej Wikingów, ma nieco ponad cztery tygodnie i jest wielkości piłki tenisowej.

Pani Edwards powiedziała, że zoo jest jednym z dwóch miejsc w Wielkiej Brytanii, gdzie można znaleźć małpy roloway, a w Europie jest tylko kilka samic hodowlanych.

Kredyty: PA;

Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody mniej niż 2000 małp żyje na wolności w Ghanie i na Wybrzeżu Kości Słoniowej, gdzie borykają się z utratą siedlisk i kłusownictwem.

Masaya, obecnie matka trójki dzieci, cierpiała na nawracające problemy z łapą od czasu przybycia do Chester w 2023 roku, a weterynarze uważają, że ropień mógł być spowodowany starym urazem ciernia.

Kiedy w zeszłym roku obrzęk się pogorszył, została zabrana do University of Liverpool Small Animal Teaching Hospital na tomografię komputerową.

Charlotte Bentley, lekarz weterynarii w centrum zdrowia zwierząt w zoo, powiedziała: "Nie każdego dnia zabiera się małpę do szkoły weterynaryjnej. Musieliśmy przywieźć wszystko, czego mogła potrzebować, od sprzętu do znieczulenia po leki i koce".

Kredyty: PA;

"Po skanowaniu zdecydowaliśmy się na operację. Przez cały czas była absolutnym żołnierzem i cieszę się, że mogliśmy coś dla niej zrobić".

Rachel Burrow, weterynarz i wykładowca na Uniwersytecie w Liverpoolu, dodała: "Praca z naczelnymi jest zupełnie inna niż z moimi zwykłymi pacjentami, którymi są zazwyczaj koty i psy, a opieka nad tak rzadkim zwierzęciem była prawdziwym przywilejem".

"Wspaniale jest widzieć, że operacja zakończyła się sukcesem - jest wygodna, aktywna i dobrze używa kończyny".