Według danych opublikowanych przez Biuro Strategii i Planowania (GEP) Ministerstwa Pracy, prawie tysiąc więcej pracowników miało zawieszone umowy lub skrócony czas pracy niż we wrześniu.

"W październiku 2025 r. łączna liczba zwolnień z wynagrodzeniem wyrównawczym (normalna ulga przewidziana w CLT) wyniosła 5 470. W porównaniu z poprzednim miesiącem nastąpił wzrost o 987 rat zwolnienia, co stanowi wzrost o 22,0%" - czytamy w podsumowaniu opublikowanym przez GEP.

Jednak w porównaniu z październikiem 2024 r. liczba pracowników objętych tym systemem spadła. Przetworzono 677 mniej rat tego typu, co stanowi spadek o 11%.

Ważne jest, aby wyjaśnić, że zwolnienie jest programem przewidzianym w CLT (portugalski kodeks pracy), który pozwala firmom w kryzysie na zmniejszenie godzin pracy swoich pracowników, a nawet zawieszenie umów o pracę, otrzymując jednocześnie wsparcie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na wypłatę wynagrodzeń.

Obecnie, w październiku, z całkowitej liczby pracowników objętych zwolnieniami, większość (3 571 osób) miała skrócony czas pracy. W porównaniu z wrześniem nastąpił wzrost o 44,1% (1 093 raty więcej). A nawet w porównaniu z październikiem 2024 r. nastąpił skok: w tym przypadku o 10,2% (331 więcej przetworzonych rat).

Z drugiej strony, 1 899 pracowników, którzy byli na zwolnieniu w październiku, miało tymczasowo zawieszone umowy o pracę.

"W ujęciu miesięcznym zarejestrowano o 106 mniej zwolnień, co stanowi spadek o 5,3%. W porównaniu z tym samym okresem ubiegłego roku, nastąpił spadek o 1,008 zwolnień, co odpowiada redukcji o 34,7%", wskazuje GEP. Nawet w przypadku zawieszenia umowy, pracownicy otrzymują część wynagrodzenia, która jest wypłacana częściowo przez pracodawcę, a częściowo przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych.

Z drugiej strony, opublikowana notatka ujawnia, że 282 pracodawców uciekło się do zwolnień w październiku, o 72 mniej niż we wrześniu i o 59 mniej niż rok temu.