Tymczasem przyszłość nadeszła bez większego hałasu, a to, co robi na mnie największe wrażenie, to nie postępy ogłoszone przez światowych gigantów, ale sposób, w jaki sztuczna inteligencja dyskretnie wkracza do portugalskiej realnej gospodarki.

W ciągu ostatnich kilku miesięcy uważnie śledziłem to, co dzieje się w Portugalii na styku technologii, centrów danych, chmury, sztucznej inteligencji i międzynarodowych inwestycji. Wnioski zaczynają być oczywiste. Sztuczna inteligencja nie jest już eksperymentem. Przekształca procesy, zwiększa produktywność i zmienia sposób pracy firm.

Najnowszym przykładem są zamówienia publiczne, obszar tradycyjnie kojarzony z biurokracją, obszerną dokumentacją i długimi procesami. Portugalskie firmy już teraz wykorzystują sztuczną inteligencję do analizowania przetargów, organizowania dokumentacji, identyfikowania możliwości, a nawet szybszego i bardziej rygorystycznego przygotowywania propozycji. To, co kiedyś wymagało wielu dni pracy administracyjnej, teraz można wykonać w kilka godzin. Co najważniejsze, ta demokratyzacja pozwala małym i średnim firmom konkurować w przetargach, w których wcześniej nie miały wystarczających zasobów, aby wziąć udział.

Zjawisko to nie ogranicza się jednak do sektora technologicznego. W przemyśle, budownictwie i usługach zaczynają pojawiać się bardzo konkretne wyniki. Portugalskie firmy donoszą o znacznym skróceniu czasu poświęcanego na wykonywanie powtarzalnych zadań, co pozwala zespołom na realizację funkcji o większej wartości dodanej. W niektórych przypadkach procesy administracyjne, które pochłaniały wiele godzin, zaczęły być wykonywane w ułamku tego czasu. Nie chodzi o zastępowanie ludzi. Chodzi o umożliwienie ludziom lepszego wykonywania tego, co naprawdę wymaga wiedzy, doświadczenia i zdolności podejmowania decyzji.

Być może właśnie w tym tkwi jedna z największych szans dla Portugalii. Przez dziesięciolecia produktywność była jednym ze strukturalnych wyzwań naszej gospodarki. Produkujemy talenty o ogromnej jakości, ale często pozostajemy uwięzieni w procesach administracyjnych, biurokratycznych lub operacyjnych, które ograniczają naszą konkurencyjność. Sztuczna inteligencja może być jednym z narzędzi, które pomogą rozwiązać część tego problemu.

Jednocześnie zaczynają pojawiać się oznaki czegoś jeszcze bardziej istotnego. Portugalia nie korzysta już tylko z technologii opracowanych w innych krajach. Aktywnie uczestniczy w ich tworzeniu. Rozwój centrów technologicznych, ośrodków badawczych, firm programistycznych i międzynarodowych inwestycji pokazuje, że tworzymy własny ekosystem. Pojawienie się firm związanych z chmurą, półprzewodnikami, sztuczną inteligencją i centrami danych pokazuje, że istnieje wiara w krajową zdolność do integracji tej nowej gospodarki cyfrowej.

Najciekawsze jest to, że transformacja ta zachodzi w szczególnie korzystnym momencie. Portugalia dysponuje wykwalifikowanymi talentami, uznanymi na całym świecie uniwersytetami, rozwijającą się infrastrukturą cyfrową i strategiczną pozycją między Europą, Ameryką i Afryką. Przez lata mówiliśmy o tym kraju jako o destynacji turystycznej. Dziś zaczynamy również mówić o Portugalii jako o destynacji technologicznej.

Oczywiście istnieją pewne wyzwania. Szkolenia pozostają niezbędne. Decydujące znaczenie będzie miała adaptacja organizacji. A samo państwo będzie musiało przyspieszyć swoją cyfrową transformację, aby nadążyć za tym, co już dzieje się w firmach. Kierunek wydaje się jednak coraz wyraźniejszy.

Kiedy patrzymy na konkretne przykłady portugalskich firm wykorzystujących sztuczną inteligencję do zwiększania wydajności, usprawniania procesów i zwiększania konkurencyjności, zdajemy sobie sprawę, że prawdziwa rewolucja nie ma miejsca w najbardziej medialnych reklamach ani w teoretycznych debatach. To codzienna praca tysięcy profesjonalistów, którzy zaczynają korzystać z tych narzędzi, aby produkować więcej i lepiej.

Być może dlatego uważam to za jedną z najważniejszych wiadomości gospodarczych ostatnich czasów. Ponieważ nie mówimy tylko o technologii. Mówimy o zdolności Portugalii do zwiększania produktywności, tworzenia większej wartości, przyciągania inwestycji i generowania większej liczby wykwalifikowanych miejsc pracy.

Rewolucja sztucznej inteligencji nie jest tuż za rogiem. Ona już się rozpoczęła. I, po cichu, zaczyna działać każdego dnia w portugalskich firmach.