Kiedy zmarł ojciec Madeehy Qureshi, Gulzar Ahmed Qureshi, finalistka BBC One MasterChef mówi, że "nie mogła potem płakać" - przez trzy lata.
Odnosząc się do niego jako Aba Jan, zmarł w 2018 roku, ale Qureshi musiała napisać swoją pierwszą książkę kucharską, aby w pełni opłakać swoją stratę.
"Płakałam bez końca pisząc tę książkę" - mówi 44-latka. "Każde wspomnienie pochodziło z mojego serca - otworzyłam swoje serce i przelałam je fizycznie do tej książki".
Pisząc i w końcu uwalniając swoje emocje, Qureshi mówi, że nauczyła się, że "smutek jest ostateczną formą miłości" i ma nadzieję, że inspirując ludzi do gotowania, może również "znormalizować" rozmowy na temat żalu i straty.
"Posiadanie w sobie tej części żalu nie jest złe i nie powinniśmy tego ukrywać, nie powinniśmy tego maskować" - mówi. "Powinniśmy to znormalizować, uczucie żalu, ponieważ jest ono częścią miłości".
Qureshi, matka trójki dzieci mieszkająca w Hinckley w hrabstwie Leicestershire, urzekła publiczność swoim wyjątkowym połączeniem tradycyjnych i nowoczesnych technik kulinarnych, kiedy pojawiła się w programie MasterChef w 2021 roku.
Jej debiutancka książka, The Red Sea Cookbook, poświęcona jest kuchni saudyjskiej i zawiera historie z jej dzieciństwa w Dżuddzie, w dzielnicy Balad i Kandarah, gdzie dorastała.
"Jestem kimś, kto etnicznie jest zarówno Arabem, jak i Azjatą, więc jestem kanapką kultury" - wyjaśnia.
Urodzona w Pakistanie rodzina przeniosła się do Arabii Saudyjskiej, gdy Qureshi miała zaledwie trzy miesiące.
"Arabia Saudyjska to miejsce, które jest moją duchową ojczyzną. To tutaj mam swoje wspomnienia, to tutaj dorastałam, to tutaj jestem. Tamtejsi ludzie ukształtowali mnie taką, jaką jestem" - mówi.
Mówi, że z zewnątrz obywatele Arabii Saudyjskiej mogą wydawać się "zamknięci", ale w rzeczywistości są "najbardziej gościnnymi i hojnymi ludźmi", jakich kiedykolwiek spotkała.
Opisując ich w trzech słowach, mówi, że są "niesamowicie mili, hojni i gościnni", a ona nadal odwiedza Arabię Saudyjską, po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii w 2007 roku.
"Arabia Saudyjska to skarb, który tylko czeka na odkrycie" - mówi. "Nawet pomimo rozwoju sytuacji, nadal jest tu bardzo spokojnie i naturalnie.
"Morze Czerwone słynie z kultowej czerwonej rafy koralowej, która jest widoczna z daleka, a szafirowo-błękitna woda, czysta jak kryształ - zapomnisz o Malediwach".
Kredyty: PA;
Niektóre z najwcześniejszych i najmilszych wspomnień Qureshi wiążą się z gotowaniem - a jednym z przepisów, który się wyróżnia, jest pomarańczowy bochenek, pierwsze ciasto, jakie kiedykolwiek zrobiła.
Nauczyła się go od swojej sąsiadki i przyjaciółki rodziny Umi Qamar, gdy miała 11 lat, i zna przepis tak dobrze, że mogłaby go teraz zrobić "z jedną ręką związaną za plecami i zawiązanymi oczami".
Upiekła ciasto, które jest zrobione ze świeżego soku pomarańczowego, co tydzień i mówi, że był to pierwszy przepis, który stał się wirusowy w mediach społecznościowych.
Znajduje się on w jej książce kucharskiej, która zawiera ponad 100 przepisów, z których każdy zawiera osobiste historie z życia Qureshi.
Kredyty: PA;
"To ciasto było częścią mojego życia od najmłodszych lat" - mówi.
"Pamiętam z moich najwcześniejszych wspomnień, że w listopadzie, grudniu, pomarańcze Navel płynęły z Egiptu przez Morze Czerwone do Arabii Saudyjskiej i były otwarte targi owocowe.
"Mój tata przynosił całe wiadra pomarańczy - nigdy nie pamiętam dnia, w którym mój tata przyniósł cokolwiek w małej torbie - a te pomarańcze i ich zapach były tak odurzające.
"Pamiętam, że obierałam je moimi małymi rączkami, mimo że uszkadzały mi paznokcie i skórki, a ciasto pomarańczowe piekłam w duńskiej foremce do ciastek, bo taką wtedy mieliśmy.
"Ten zapach przypomina mi Arabię Saudyjską i mój dom, moich rodziców, mojego tatę, a teraz uwielbiają go moje dzieci".
Inne "nostalgiczne" przepisy, które znalazły się w książce, obejmują wątróbki drobiowe, zainspirowane przez jej ojca, oraz dżem z pestek arbuza, który jadła łyżeczką jako dziecko w Arabii Saudyjskiej.
Wyjaśnia, że w latach 80. dżem z miąższu arbuza w puszkach był powszechnie importowany do Arabii Saudyjskiej z Iraku, skąd pochodzi.
Jednak podczas wojny w Zatoce Perskiej, która miała miejsce w latach 1990-1991, łańcuch dostaw zniknął, co skłoniło jej ojca do znalezienia czyjegoś rodzinnego przepisu na dżem, aby mogli go zrobić sami.
"[W tamtym] czasie, jako dziecko, nie rozumiałam nieszczęścia wojny... Po prostu skupiałam się na utracie regularnych dostaw dżemu z pestek arbuza" - mówi.
"Ilekroć go robię, przypomina mi się cała ta sytuacja, ten ponury czas i ten gest człowieczeństwa - że ktoś zgłosił się i dał ten (dżem z rdzenia arbuza) przepis mojemu tacie, który zmagał się z bardzo małym dzieckiem, które było wybredne, jeśli chodzi o ten dżem".
Qureshi mówi, że jednym z powszechnych nieporozumień na temat kuchni saudyjskiej jest to, że jest ona "bardzo mięsista, mdła, beżowa i nudna" - ale ona mówi, że jest to "biegunowe przeciwieństwo".
Opisuje je jako "pikantne, wyraziste i ostre", a do kluczowych składników zalicza czarną limonkę, zielony kardamon i mastikę.
"Saudyjskie jedzenie jest bardzo aromatyczne, ale nie pikantne" - dodaje.
"Jest tak różnorodna, ale ciepło i miłość, które wlewa się w kuchnię saudyjską, to jedna wspólna cecha ich potraw w całym regionie - możesz spróbować jedzenia, jeśli jest bez miłości".
"To wysiłek i sposób, w jaki to robią, jest kluczem".
Książka kucharska z Morza Czerwonego zawiera wszystko, od małych talerzy i sałatek po dania główne, pieczywo, słodycze, napoje i przyprawy - w tym sałatkę z tuńczykiem i fasolą maślaną oraz baleela, opisywaną jako "zapierający dech w piersiach, siorbiący saudyjski street food".
Qureshi chciała zawrzeć przepisy, które są łatwe do wykonania, z łatwo dostępnych składników, które można znaleźć w supermarketach i nie wymagają dużych budżetów.
Wraz z jej osobistymi historiami, chce, aby książka kucharska była "relatywna" i "dostępna" dla wszystkich i mówi, że jasna sałatka z marchewki jest idealnym przepisem dla początkujących.
Podczas żałoby i pisania tej książki, mówi, że przypomniało jej to, jak jej ojciec nauczył ją "postrzegać ludzi jako ludzi", dodając: "To jest poza jakąkolwiek klasą, wyznaniem, kolorem, rasą... ta książka jest dla obywateli świata".
Kontynuuje: "Przeszłam przez wszystkie wzloty i upadki życia. Widziałam pokój, widziałam wojnę, widziałam niepokoje społeczne, widziałam wszystko.
"Sugerowałbym więc przeczytanie książki, cieszenie się historiami, a kiedy poczujesz, że jesteś gotowy, aby wypróbować przepisy, zrób to".
"Jedną z lekcji, której nauczyłem się od życia, jest po prostu iść dalej, nie zatrzymywać się".
Kredyty: PA;



Follow us on social media