Wykładał nam tam anglikański wikariusz, którego jąkanie nie przeszkodziło mu w długim opowiadaniu o tajemnicy Trójcy Świętej i cielesnym wstąpieniu Chrystusa do nieba.
Było to w latach II wojny światowej, kiedy nasze dziecięce umysły radziły sobie już ze zrozumieniem nowoczesnych cudów, takich jak radar i jego zdolność do przesyłania obrazów ciał i rzeczy za pomocą pingów bezprzewodowych.
Dziesięć dni później nastąpiła Pięćdziesiątnica; święto, w którym upamiętniono założenie Kościoła przez zstąpienie Ducha Świętego, aby opętać uczniów i zainspirować ich do szerzenia ewangelii poprzez oświecone nauczanie nowej wiary, oświetlone wielojęzycznym spisaniem Dziejów Apostolskich. Aby wesprzeć wiarę, oba wydarzenia zostały zilustrowane serią pocztówek, z których każda zawiera opisowy tekst zaczerpnięty z Nowego Testamentu.
Zmartwychwstanie ciała i/lub reinkarnacja ducha były istotą religijnych wierzeń i przesądów eschatologicznych przez tysiąclecia, począwszy od czasów Ozyrysa i Baala w Kanaanie i bogów nieśmiertelności w starożytnej Grecji, aż po samsarę hinduizmu i zen buddyzmu.Jednak to w wyznaniach Abrahama zmartwychwstanie jest dominującym tematem zarówno dla jednostki, jak i dla całego świata po domniemanym końcu świata. W Dniu Wniebowstąpienia chrześcijanie będą świętować swoje przekonanie, że Jezus powstał z martwych i przedstawił się swoim uczniom przed wstąpieniem do nieba, aby przygotować się na swój powrót na Ziemię w dniu sądu.
W chaosie XXI wieku nadal jesteśmy przytłoczeni niesamowitą prędkością, z jaką wykorzystywane są zaawansowane wersje sztucznej inteligencji, aby skompresować przeszłość i przyszłość do obecnego "czasu rzeczywistego".Na przykład treść testamentów może być teraz prezentowana beneficjentom przez cyfrową obecność drogich zmarłych; dzieła kompozytorów, pisarzy, artystów, które zostały wcześniej nagrane przez ich amanuenses, mogą być wykorzystywane do odtwarzania tego, co wydaje się być nowym materiałem i, co przerażające, kontrola naszego życia przez elitę rządzącą może być kontynuowana na mocy edyktu zza grobu. Wraz z pojawieniem się sztucznej inteligencji we wszystkich aspektach naszego życia, można spekulować, co by się stało, gdyby dane z ewangelii, apokryfów i zwojów biblijnych zostały przeanalizowane przez roboty w celu uzyskania symulacji Chrystusa i jego nauk. Według raportu wydanego przez agencję ds. cyberbezpieczeństwa Imperva, większość ruchu internetowego jest obecnie inicjowana przez "boty". Spośród nich połowa to złe boty zaangażowane w oszustwa, hakowanie i dezinformację, podczas gdy inne nie są tak złe, ale zajmują się tworzeniem i rozpowszechnianiem opinii, komentarzy i propagandy, które służą celom tego, kto płaci.
Wobec braku jakichkolwiek globalnych regulacji, które mogłyby przeciwdziałać takiej obrzydliwości, wydaje się, że musimy zaufać inteligencji relacyjnej. To nowe wyrażenie zakłada wiarę, że w duszach ludzkości istnieje baza etycznej dobroci, którą można wykorzystać do stworzenia paradygmatów cyberprzestępczego zachowania, które oprze się diabolizmowi. Aby odnieść sukces, będzie to wymagało głębokiej transformacji zachowań społecznych, tak aby można było zebrać kryteria zbiorowej odporności na zmiany na gorsze.
Obchodzenie rocznic i świąt było podstawą wszystkich praktyk religijnych od tysiącleci. Czy zastosowanie logiki sztucznej inteligencji doprowadzi do ich zniesienia i zastąpienia przez robotyczną szarlatanerię?





