Pasażerowie przybywający dziś na lotnisko w Faro musieli zmierzyć się z długimi kolejkami i pewnym zamieszaniem związanym z systemem elektronicznych bramek na lotnisku.


Chociaż wiele elektronicznych bramek paszportowych wydawało się działać normalnie, inne były wyłączone z eksploatacji, co powodowało zatory w hali przylotów. Kilku pasażerów poinformowało serwis „The Portugal News”, że nie mogli skorzystać z bramek elektronicznych, ponieważ ich dane biometryczne zostały najwyraźniej usunięte z systemu.


Inni informowali, że pomimo pomyślnego przejścia przez bramki nie byli pewni, dokąd mają się udać dalej, a niektórzy z nich zostali przekierowani do tradycyjnych kolejek kontroli paszportowej. Można było zaobserwować wielu podróżnych pytających się nawzajem o drogę, podczas gdy personel starał się kierować przepływem przybywających osób.


Dla osób czekających w długich kolejkach na pobliskich ekranach wyświetlano relację z Klubowych Mistrzostw Świata FIFA, co stanowiło pewną rozrywkę podczas opóźnień.