Wyjątkiem była rafineria ropy naftowej Sines, która jest własnością Galp Energia i wykorzystuje 91 MW elektrownię kogeneracyjną do produkcji energii elektrycznej i ciepła dzięki rosnącemu wykorzystaniu zielonego wodoru.

Mimo to rafineria Sines jest daleko w czołówce jako główny truciciel z emisjami CO2 wynoszącymi łącznie 2,2 miliona ton w 2025 r., pomimo zamknięcia na pięćdziesiąt dni w celu przeprowadzenia prac konserwacyjnych. Liczba ta jest dwukrotnie wyższa od TAP, która zajmuje drugie miejsce i nieznacznie przekracza łączne emisje trzech zakładów EDP w Lares, Pego i Ribatejo.

Zamiast być odpornym źródłem wsparcia dla produkcji ze źródeł odnawialnych, gaz ziemny jest wykorzystywany w kilku krajach UE jako główny składnik elektrowni o cyklu kombinowanym

W Wielkiej Brytanii, niezależny regulator rynków energetycznych OFGEM donosi, że prawie wszystkie ze stu oczekujących projektów centrów danych uwzględniły w swoich wnioskach planistycznych wykorzystanie gazu ziemnego jako drugiego źródła energii uzupełniającego główne zasilanie z sieci krajowej. Niektóre z nich planują obecnie budowę własnych elektrowni gazowych na miejscu, aby zapewnić niezawodność, jeśli - co wydaje się coraz bardziej prawdopodobne - krajowa sieć nie będzie w stanie sobie z tym poradzić.

Nawet przy ogromnych inwestycjach poczynionych w ostatnich latach w odnawialne źródła energii słonecznej, wiatrowej i wodnej, istnieją coraz większe wątpliwości co do zdolności zielonej energii do całkowitego zastąpienia paliw kopalnych w celu zaspokojenia bieżących potrzeb. Z pewnością prognozy dotyczące stale rosnącego popytu na usługi dla rozwijającego się sektora cyfrowego sprawiają, że nieuniknione jest, że albo jądrowe SMR, albo gaz ziemny, albo połączenie obu tych źródeł musi zapewnić niezbędną odporność.

Jedenaście centrów danych zostało zbudowanych w USA przez cybernetycznych potentatów z generatorami gazu jako alternatywą dla sieci. Szacuje się, że w 2025 r. wyemitowały one dwa razy więcej CO2 niż Portugalia (36 mln ton).

Bardziej niepokojące rewelacje dotyczące potencjalnych emisji pochodzą również z Wielkiej Brytanii. Google i jego deweloper złożyli wnioski o budowę gigantycznych centrów danych w dwóch lokalizacjach w Essex. Pierwszy, na 52 hektarach w West Thurrock, szacuje roczną emisję na 0,033% prognozowanego "śladu węglowego" kraju.Druga, na nieużywanym lotnisku R.A.F. North Weald, podała wartość 0,043%. Foxglove, niezależna organizacja powołana do monitorowania sprawiedliwości technologicznej, zakwestionowała obie te wartości jako pięciokrotnie zaniżone; prawdziwe liczby to odpowiednio 0,165% i 0,215%.

Kiepska wymówka oferowana przez Google, że był to prawdziwy błąd, który zostanie naprawiony za pomocą zmienionego wniosku o planowanie, nie była wiarygodna, gdy odkryto, że projekt o podobnej wielkości w Lincolnshire złożony przez dewelopera Greystoke dostarczył tych samych błędnych informacji. Łącznie emisje wyniosą co najmniej 1% szacowanego budżetu Wielkiej Brytanii na rok 2033.

Niewiarygodną odpowiedzią dewelopera jest to, że do zmienionego wniosku o pozwolenie na budowę dodano elementy środowiskowe, takie jak zapewnienie skrzynek dla ptaków i nietoperzy oraz zasadzenie dzikich łąk na terenie kampusu. Będzie to nadal stanowić zwykłe promocyjne bzdury, że rozwój przyniesie pełne zatrudnienie i udogodnienia społeczne, takie jak kluby sportowe i szkoły dla lokalnej społeczności.

W ciągu ostatnich pięciu lat świat był świadkiem eksplozji inwestycji w aparaturę nowych branż cyfrowych, których skala nigdy wcześniej nie była widziana. Naturalnie, elitarni tytani cyberprzestrzeni (stojący na czele firm technologicznych, których wycena zbliża się do biliona dolarów) przygotowali szeroko zakrojoną kampanię public relations, która broni ich pretensji poprzez ochronę punktów końcowych, bezpieczeństwo w chmurze i sztuczną inteligencję.

Nie można uniknąć codziennych zaklęć płatnych influencerów, którzy pojawiają się w mediach, aby wychwalać zalety i zalety Nowego Świata, który wkrótce nas ogarnie. Grają na naszej wyobraźni, aby przewidzieć Portugalię jako bramę do europejskiej krainy czarów z zielonym, bezpiecznym środowiskiem z korzyścią dla wszystkich; pod warunkiem, że zaakceptujemy bez pytania to, co super inteligencja uważa za najlepsze dla wasalnej ludzkości.

Przyszłość Sines jako lokalizacji przemysłowej powinna służyć najlepszym interesom Portugalczyków, ale w rzeczywistości coraz bardziej wydaje się być przeznaczona na enklawę zagranicznych inwestycji zaprojektowanych przez super inteligencję w celu stworzenia cyfrowego świata dla nowej rasy tytanicznych trans-ludzi zdolnych do przekraczania historycznej tradycji.

Odniesienie: TPN 12-05-2026 "Portugalia - Energia"