Mówi się, że sporządzanie list wiąże się z cechami psychologicznymi i osobowościowymi – ma na celu uporządkowanie myśli i śledzenie postępów – ale sposób, w jaki tworzysz listy, może dostarczyć głębokiego wglądu w twoje nawyki i styl poznawczy.
Muszę się do czegoś przyznać. Jestem osobą, która tworzy listy. Jeśli wybieram się na wakacje, sporządzam listę rzeczy, które zapakuję do walizki, oraz tych, które zabiorę do bagażu podręcznego. Będzie też lista tego, w czym będę podróżować, wraz z alternatywną listą w zależności od prognozowanej pogody. Prawdopodobnie mogłabym sporządzić listę, z której korzystałabym wielokrotnie, ale nie – za każdym razem zaczynam od nowa.
Od czasu do czasu muszę sporządzać listę zawartości moich zamrażarek, ponieważ kiedy kupiłam drugą zamrażarkę, miałam szczere zamiary, by w jednej przechowywać mięso, ryby i resztki, a w drugiej warzywa i smakołyki, ale z czasem, gdy w jednej brakowało miejsca, rzeczy trafiały do drugiej, a ja zapominałam, że je tam mam.
Listy zakupów były kolejnym nawykiem (zwróćcie uwagę na czas przeszły – więcej na ten temat później): wykorzystywałam tylne strony kopert, kartki wyrwane z zeszytów, a te mogły być nawet używane dwukrotnie – tylna strona jednej służyła jako początek kolejnej; nawet tylne strony paragonów z zeszłotygodniowych zakupów w supermarkecie mogły zostać przydatnie wykorzystane ponownie.
Źródło: Pexels; Autor: olia danilevich;
Listy w środowisku pracy
To skomplikowana kwestia, często nazywana „listą zadań do wykonania”, gdzie czasami długość listy przewyższa tempo, w jakim realizowane są zadania, i staje się przytłaczająca, a ty możesz mieć skłonność do zajmowania się najpierw łatwymi zadaniami, podczas gdy te bardziej złożone się kumulują, co w końcu prowadzi do zmęczenia decyzjami. Prowadzi to do zaburzeń osądu, impulsywnych wyborów lub całkowitego unikania podejmowania decyzji. Kiedy listy rosną szybciej, niż jesteś w stanie je odhaczać, przekształcają się z pomocnych planów działania w źródła ciągłego poczucia winy i paraliżu. Można to jednak uprościć: sporządź listę zawierającą 3–5 najważniejszych lub cotygodniowych zadań i skup się na ich realizacji. Stworzenie listy „zrobionych” zadań może również pomóc osobie, która z niepokojem sporządza listy, podnosząc jej samoocenę i motywację.
Kwestia listy zakupów
Cóż, z dumą dołączyłam teraz do grona osób znających się na technologii i mam w telefonie aplikację, w której mogę dodawać pozycje do cyfrowej listy zakupów. Aplikacja zapamiętuje nawet to, co kupiłam w przeszłości, a ja mogę przejrzeć historię i w razie potrzeby po prostu przeciągnąć pozycje w górę do mojej aktualnej listy. To prawdziwa rewolucja! Koniec z podartymi kartkami papieru pogniecionymi w torebce, gdzie nie mam pewności, która z nich jest aktualna. Koniec z szukaniem kartki lub działającego długopisu, by zapisać to, czego potrzebuję. A kiedy dodam coś do koszyka, mogę przesunąć tę pozycję w dół w aplikacji i już jej nie ma.
Badania wskazują, że pisanie ręczne aktywuje większą aktywność neuronową, co poprawia pamięć. Cóż, przecież najpierw musiałam to wpisać, prawda? Czy to się nie liczy? Mówi się też, że sporządzanie listy odręcznej ogranicza zakupy pod wpływem impulsu, co rzekomo prowadzi do lepszego planowania i mniejszej liczby decyzji podejmowanych pod wpływem chwili. Nieprawda. Nadal tak robię – powinien być jakiś alarm, który wykrywa czekoladowe ciastka lub tę okazyjną butelkę wina, których nie było na „liście”, kiedy trafiły do koszyka.
Źródło: Pexels; Autor: ROMAN ODINTSOV;
Czy to cecha dziedziczna?
Mówi się, że tworzenie list nie jest cechą dziedziczną, a raczej wyuczonym zachowaniem, mechanizmem radzenia sobie lub nawykiem organizacyjnym. Nie dziedziczy się genu „tworzenia list”, ale można odziedziczyć mózg, który lepiej funkcjonuje przy pomocy zewnętrznych narzędzi organizacyjnych do zarządzania codziennymi zadaniami, co jest następnie wzmacniane przez otoczenie i nawyki.
Nadal lubię listy, mimo że lista zakupów się zmieniła. Moja mama była zapaloną twórczynią list i sądzę, że poszłam w jej ślady. W sporządzaniu listy jest coś przyjemnie uporządkowanego i budzącego nadzieję. Lista często leżała gdzieś obok pogryzionego ołówka, którego szukałam, gdy miałam zamiar sporządzić kolejną, ale dla porządku dodam, że obecnie przy sporządzaniu moich uporządkowanych list zakupów nie używam już pogryzionych przyborów.








Follow us on social media