Jedną z pierwszych rzeczy, jakie odkryłem po przeprowadzce do Portugalii, było to, że zamówienie kawy nie było wcale tak proste, jak się spodziewałem.
Podobnie jak wielu nowoprzybyłych, wszedłem do lokalnej kawiarni, pewnym siebie tonem poprosiłem o „kawę” i czekałem na znajomy kubek, do którego byłem przyzwyczajony od lat. Zamiast tego podano mi malutką porcelanową filiżankę zawierającą coś, co wyglądało na niewiele więcej niż dwa łyki espresso.
W ciągu kilku minut wszystko zniknęło. Na początku zastanawiałem się, jak ktokolwiek może przeżyć, pijąc tak małą kawę. Kilka lat później całkowicie to rozumiem.
Kawa w Portugalii nie jest mierzona wielkością. Mierzy się ją chwilą.
Niezależnie od tego, czy jest to szybkie espresso przed pracą, spotkanie z przyjaciółmi po obiedzie, czy spokojna przerwa podczas czytania gazety, kawa jest wpleciona w rytm codziennego życia Portugalczyków. Jest to jedna z najprostszych przyjemności tego kraju i, co zaskakujące, jeden z najłatwiejszych sposobów, by poczuć się jak miejscowy.
Dla każdego, kto odwiedza Portugalię lub planuje się tu osiedlić, nauka zamawiania kawy jest niemal rytuałem przejścia.
Na szczęście, gdy już opanujesz kilka kluczowych słów, nigdy więcej nie poczujesz się onieśmielony, stojąc przy ladzie w kawiarni.
Więcej niż tylko napój
Źródło: Unsplash; Autor: Anastasiia Chepinska; Miłość Portugalczyków do kawy sięga wieków wstecz i wynika z historycznych powiązań handlowych z takimi krajami jak Brazylia, Angola, Wyspy Zielonego Przylądka oraz Wyspy Świętego Tomasza i Książęca. Z biegiem czasu portugalskie kawiarnie wypracowały swój własny, charakterystyczny styl, preferując bogate, ciemne mieszanki espresso, które do dziś cieszą się popularnością.
W przeciwieństwie do wielu krajów, w których dominuje kawa na wynos, Portugalia wciąż ceni sobie tradycyjną atmosferę kawiarni.
Wystarczy wejść do niemal każdego miasta lub wsi, by natknąć się na kawiarnie pełne ludzi rozmawiających, czytających gazety, dyskutujących o piłce nożnej lub po prostu cieszących się kilkoma chwilami spokoju przed powrotem do codziennych zajęć.
Szybko zauważysz, że Portugalczycy rzadko spędzają godziny, chodząc po ulicach z ogromnymi kubkami na wynos.
Zamiast tego zatrzymują się. Piją. Rozmawiają. A potem życie toczy się dalej.
To odświeżająco nieskomplikowane.
Czym więc dokładnie jest „kawa”?
Najprostsze zamówienie w Portugalii jest jednocześnie najczęstsze.
Poproś o „Um café, por favor”, a otrzymasz tradycyjne portugalskie espresso.
Niemal na pewno zostanie podane w małej porcelanowej filiżance z łyżeczką i być może saszetką cukru leżącą na spodku. Mocna, gładka i pełna smaku – ta kawa jest stworzona po to, by delektować się nią w zaledwie kilku łykach.
Jeśli jesteś w Lizbonie, nie zdziw się, słysząc, jak ludzie zamawiają zamiast tego „bica ”.
Udaj się na północ, do Porto, a być może usłyszysz, jak tę samą kawę nazywają „cimbalino”.
Nie martw się, że musisz od razu zapamiętać regionalne nazwy. Zamówienie „um café” jest rozumiane w całej Portugalii.
Każda kawa ma swój własny charakter
Źródło: Unsplash; Autor: Nathan Dumlao; Podobnie jak kuchnia portugalska, kawa ewoluowała, tworząc zaskakująco zróżnicowane menu.
Chociaż wiele napojów powstaje na bazie tego samego espresso, drobne zmiany pozwalają uzyskać zupełnie odmienne doznania.
Jeśli lubisz intensywną kawę, poproś o „café curto”. Dzięki mniejszej ilości wody powstaje krótsze, bogatsze espresso o skoncentrowanym smaku.
Wolisz coś nieco łagodniejszego?
„Café cheio” zawiera nieco więcej wody, zachowując jednocześnie charakter tradycyjnego espresso.
Osoby przyzwyczajone do większych porcji czarnej kawy mogą poczuć się bardziej swobodnie, wybierając „abatanado” – portugalski odpowiednik kawy americano. Podawane w większej filiżance stanowi łagodniejsze wprowadzenie dla gości, którzy nie są jeszcze gotowi, by w pełni zaakceptować słynną w tym kraju kulturę mocnego espresso.
Jeśli jedna porcja to za mało, zamów „café duplo” i ciesz się podwójną dawką espresso.
Dla miłośników mleka
Nie każdy pije kawę czarną, a Portugalia oferuje kilka pysznych alternatyw.
„Pingado” jest chyba najprostszym rozwiązaniem: tradycyjne espresso złagodzone zaledwie kroplą mleka. Można je uznać za portugalską odpowiedź na macchiato.
„Garoto” zawiera nieco więcej mleka, dzięki czemu jest łagodniejsze, ale nie traci wyrazistego smaku kawy.
Śniadanie to jednak czas na dwie ulubione propozycje.
„Meia de leite”, co dosłownie oznacza „połowa mleka”, to mieszanka równych części kawy i gorącego mleka, podawana w ceramicznej filiżance. Często delektuje się nim z tostem z masłem lub świeżo upieczonym ciastkiem.
Jest też „galão”, rozpoznawalne od razu po wysokiej szklance, w której jest podawane. Zawiera znacznie więcej mleka niż kawy i jest prawdopodobnie najbliższym odpowiednikiem café latte w Portugalii, choć bywalcy powiedzą wam, że ma swój niepowtarzalny charakter.
Jedna z moich ulubionych kombinacji śniadaniowych jest cudownie prosta: galão, ciepły pastel de nata i kilka spokojnych minut spędzonych na obserwowaniu, jak poranek budzi się do życia, z tarasu lokalnej kawiarni.
To jedna z tych małych portugalskich tradycji, które wydają się nigdy nie tracić swojego uroku.
Kawa nie musi zawierać kofeiny
Źródło: Unsplash; Autor: Adi Goldstein; Jeśli jesteś już przy trzeciej lub czwartej kawie tego dnia, nie martw się – jesteś w dobrym towarzystwie.
Wiele portugalskich kawiarni serwuje doskonałą „descafeinado”, czyli kawę bezkofeinową, dzięki czemu miłośnicy kawy mogą cieszyć się tym rytuałem aż do późnego wieczora.
Od czasu do czasu natkniesz się też na „carioca de café” – znacznie lżejszą kawę, tradycyjnie przygotowywaną poprzez przepuszczanie wody przez zużyte fusy. Chociaż ma łagodniejszy smak, osoby chcące całkowicie uniknąć kofeiny powinny mimo wszystko poprosić o „descafeinado”.
A podczas długich, upalnych portugalskich lat nie zapomnij o „café com gelo”.
Zamiast gotowej mieszanki zazwyczaj podaje się świeże espresso wraz z osobną szklanką wypełnioną lodem, co pozwala samodzielnie przygotować orzeźwiającą kawę mrożoną – to wspaniały, typowo portugalski sposób na życie.
Więcej niż tylko filiżanka kawy
Po kilku latach życia w Portugalii zdałem sobie sprawę, że kawa to coś znacznie więcej niż tylko kofeina.
Chodzi o zwolnienie tempa, nawet jeśli tylko na pięć minut.
Chodzi o powitanie znajomych twarzy, wspieranie lokalnych kawiarni, które często obsługują tę samą społeczność od pokoleń, oraz zrobienie krótkiej przerwy przed kontynuowaniem dnia.
Być może właśnie dlatego portugalska kultura kawy wydaje się tak odmienna.
W świecie, który często zachęca nas do pędzenia od jednej rzeczy do drugiej, Portugalia po cichu przypomina nam, że niektóre z największych przyjemności życia kryją się w najmniejszych rzeczach.
Czasami wystarczy mała porcelanowa filiżanka, świeżo upieczony pastel de nata i słoneczny taras, by przypomnieć sobie, dlaczego tak wiele osób zakochuje się w tym kraju.
Więc następnym razem, gdy znajdziesz się przy ladzie portugalskiej kawiarni, nie zastanawiaj się nad tym zbyt długo.
Uśmiechnij się, zamów „um café, por favor” i ciesz się jedną z najbardziej cenionych codziennych tradycji Portugalii.







Follow us on social media