Ogłoszone duże inwestycje, pojawienie się międzynarodowych operatorów, kable podmorskie łączące Sines z resztą świata oraz rosnące zainteresowanie ze strony dużych firm technologicznych sprawiły, że kraj ten w końcu znalazł się na europejskiej mapie gospodarki cyfrowej. To doskonała wiadomość. Być może jednak nadszedł czas, abyśmy zaczęli dyskutować o jeszcze ważniejszej kwestii.
Prawdziwy sukces Portugalii nie będzie mierzony liczbą centrów danych, które uda się przyciągnąć. Będzie mierzony wartością, jaką uda się stworzyć wokół nich.
W niedawnym artykule Światowego Forum Ekonomicznego przypomniano, że centra danych stanowią obecnie infrastrukturę o kluczowym znaczeniu dla rozwoju sztucznej inteligencji, przetwarzania w chmurze i gospodarki cyfrowej. Jednak artykuł ten zwraca również uwagę na istotną kwestię: przyszłość nie należy do krajów, które budują więcej centrów danych. Należy ona do tych, którzy potrafią uczynić je bardziej wydajnymi, zrównoważonymi i lepiej zintegrowanymi z ich systemami energetycznymi i gospodarczymi. Ta refleksja ma szczególne znaczenie dla Portugalii.
Kraj ten łączy w sobie atuty, które niewiele państw może zaoferować jednocześnie. Posiada strategiczne położenie między kontynentami, jeden z największych zasobów energii odnawialnej w Europie, rozbudowującą się sieć kabli podmorskich, stabilność polityczną oraz coraz bardziej atrakcyjny ekosystem technologiczny dla międzynarodowych przedsiębiorstw. W ostatnich miesiącach obserwowaliśmy inwestycje w sztuczną inteligencję, przetwarzanie w chmurze, infrastrukturę cyfrową oraz usługi technologiczne. Wszystko wskazuje na to, że Portugalia ma dobrą pozycję, by odegrać ważną rolę w nowej gospodarce cyfrowej.
Istnieje jednak pewne ryzyko. Ryzyko pomylenia inwestycji ze strategią.
Centrum danych nie powinno być postrzegane jedynie jako budynek pełen serwerów. Należy je traktować jako infrastrukturę strategiczną, porównywalną z portem, lotniskiem czy rozległą siecią kolejową. Jego prawdziwe znaczenie nie polega wyłącznie na samej budowie czy początkowej inwestycji. Leży ono w zdolności do tworzenia ekosystemu innowacji, przyciągania talentów, wspierania firm technologicznych, stymulowania badań naukowych oraz tworzenia nowych łańcuchów wartości. Właśnie w tym zakresie Portugalia może odegrać kluczową rolę.
Światowe Forum Ekonomiczne twierdzi, że centra danych nowej generacji będą musiały zużywać mniej energii, efektywniej wykorzystywać wodę, integrować się z inteligentnymi sieciami energetycznymi, wykorzystywać ciepło odpadowe oraz ściśle współpracować z odnawialnymi źródłami energii. Innymi słowy, konkurencyjność nie będzie już zależała wyłącznie od zainstalowanej mocy, ale od inteligencji, z jaką infrastruktury te są projektowane i eksploatowane.
Portugalia ma warunki, by właśnie przewodzić tej nowej generacji.
Ma słońce, wiatr, rosnące moce produkcyjne w zakresie energii odnawialnej, talenty inżynieryjne, uznane na arenie międzynarodowej uczelnie oraz uprzywilejowane położenie geograficzne. Jeśli uda jej się połączyć te czynniki w spójną strategię, będzie mogła zaznaczyć swoją obecność nie tylko jako miejsce docelowe dla inwestycji technologicznych, ale także jako europejski punkt odniesienia w dziedzinie zrównoważonej infrastruktury cyfrowej.
Szansa jest realna. Jednak prawdziwym wyzwaniem nie jest już przyciąganie większej liczby inwestycji.
Prawdziwym wyzwaniem jest zapewnienie, by każde nowe centrum danych wzmacniało konkurencyjność portugalskiej gospodarki, przyspieszało innowacje i tworzyło wartość na nadchodzące dziesięciolecia.
Centra danych mogą bowiem zmienić oblicze Portugalii. Jednak to właśnie strategia zadecyduje o skali tej transformacji.









Follow us on social media