Niedawno wymieniłem swój stary samochód z wielu powodów. Nie mogłem sobie pozwolić na nowy samochód - gdybym mógł, moje doświadczenie zakupowe byłoby zupełnie inne - sprzedaż prawdopodobnie zachęcona kawą, oferowaną przez eleganckiego sprzedawcę zacierającego ręce z radości na myśl o swojej prowizji.

Podczas przeglądania nowych, błyszczących modeli, zaoferowano by mi wygodny fotel do wypicia kawy, a bukiet kwiatów mógłby wylądować w bagażniku na etapie dostawy. O nie, mój był odmianą "pre-loved", "prawie nowy", "używany".

Uwaga kupujący

Uwaga do wszystkich potencjalnych nabywców samochodów używanych. Czy masz pojęcie, ile samochodów jest na sprzedaż? Na litość boską, skąd one się biorą? Trzeba było trochę poszukać, aby znaleźć ten w odpowiednim przedziale cenowym, który nie jeździł w terenie z prędkością 100 kilometrów na godzinę lub z ogromnym przebiegiem.

Znalazłem więc samochód, który spełniał te wymagania. Przejechaliśmy odcinek drogi N125 w Algarve, oglądając różne modele, obserwowani przez pozornie niezainteresowanych sprzedawców i przysięgam, że większość z nich nie była zainteresowana, dopóki nie spróbowaliśmy zajrzeć do środka, co może być bodźcem do prawdopodobnej sprzedaży. W każdym razie, zastanawiałem się nad kilkoma i, jak to robię z ubraniami, prawdopodobnie wróciłem do pierwszego, który widziałem.

Zaczyna się koszmar

Pierwszym problemem było to, że mężczyzna sprzedający samochód nie mówił po angielsku, a ja niestety nie mówię zbyt wiele po portugalsku (tak, wiem), ale dogadaliśmy się i nalegał, żebym sam zarejestrował samochód w Conservatória do Registo Automóvel w Albufeirze. Instrukcje zostały podane i zajęło to trochę czasu, z łamanym angielskim i portugalskim po obu stronach, o tym, który przycisk należy nacisnąć na maszynie, aby uzyskać odpowiedni bilet i tak dalej, kiedy tam dotarliśmy. Nie powiedział tylko, że Conservatória znajduje się w tym samym budynku, co sądy, które o dziwo nie mają oznakowania na zewnątrz, aby powiedzieć ci, gdzie to jest.

Kredyty: Pexels; Autor: Tom Fisk;

Po drugie, problemem było popełnienie błędu polegającego na błędnym odczytaniu daty wygaśnięcia IPO, myśląc, że jest to 1 sierpnia 2026 r., podczas gdy w rzeczywistości był to 8 stycznia 2026 r., a zatem bezwartościowy. Miałem klucze w ręku i dokument IPO trzepoczący na wietrze, gdy grosz spadł na pomyłkę, a później zdałem sobie sprawę, że sprzedawca nas nie poprawił. Ohhh... nie mówcie mi, że sprzedawca samochodów popełniłby taki błąd - sprzedał więcej samochodów niż ja ciepłych obiadów. Kluczyki zostały oddane, dano obietnicę ważnego certyfikatu, ale kolejny dzień został zmarnowany, gdy zawiódł, a kolejny, gdy dokonano naprawy. Dzwonki alarmowe powinny były zadzwonić, gdy musiał uruchomić samochód na jazdę próbną!

Moja pierwsza jazda

W każdym razie, w końcu odebrałem samochód, a następnego dnia wstałem o świcie, nie mogąc się doczekać mojej pierwszej prawdziwej jazdy. Nie trzeba dodawać, że nigdy nie ruszył z miejsca, ponieważ akumulator był rozładowany, więc nieco zirytowany zadzwoniłem do sprzedawcy i obiecano mi wymianę akumulatora o 14:00 .

Przyjechał ze zbyt małym akumulatorem, więc wrócił, a godzinę później wrócił z odpowiednim rozmiarem, ale udało mu się upuścić jedną z rozpórek zabezpieczających do wnętrzności samochodu w procesie montażu, więc nastąpiło kolejne opóźnienie, gdy próbował go zlokalizować i odzyskać. Ten człowiek niewiarygodnie miał tylko dwa klucze jako narzędzia. Ja dostarczyłem inne - młotek, latarkę, kawałek drutu do zrobienia haczyka do wyłowienia nieuchwytnej rozpórki i nóż do odcięcia nadmiaru plastiku.

Nie twierdzę, że ten człowiek był nieuczciwy i nie wszystkie zakupy samochodów są takie, i nie zamierzam wymieniać nazwisk ani dawać wskazówek, kogo unikać, więc po prostu bądź świadomy. Istnieją samochody z ukrytą historią, więc sprawdź wybrany przed przekazaniem ciężko zarobionej gotówki.