Jednego dnia wciąż jesteś w tym płaskim, szarym stanie, który zwykle przynosi późna zima, a potem nagle wieczory są jasne aż do dziewiątej i znów chcesz robić różne rzeczy. Wszystko zmienia się stopniowo - każdego dnia słońce zachodzi mniej więcej dwie minuty później niż dzień wcześniej, ale zanim to zauważymy, mija kwiecień/maj.
Każdego roku mniej więcej o tej porze zdaję sobie sprawę, że mój umysł przestawia się na chęć "zrobienia" czegoś. Reszta zimy wykonała swoją pracę i jesteśmy gotowi, aby rozpocząć nowy rozdział. To energia wiosny działa jak magia.
Nie jesteśmy oddzieleni od natury, nawet jeśli prowadzimy intensywne życie w zamkniętych pomieszczeniach. Dłuższe dni wpływają na nasz sen i hormony. Ciepło sprawia, że częściej wychodzimy na zewnątrz. Fakt, że wszystko wokół nas wyraźnie rośnie i zmienia się, również ma na nas wpływ, niezależnie od tego, czy zwracamy na to uwagę, czy nie.
Dlatego w tym miesiącu chcę porozmawiać o tym, jak faktycznie wykorzystać tę cudowną energię potencjału.
Przez większość historii ludzkości ludzie organizowali swoje życie wokół naturalnych rytmów roku. Sadzenie wiosną, ciężka praca latem, zbiory jesienią, odpoczynek zimą. Pomysł, że powinniśmy działać dokładnie w tym samym tempie przez cały rok, jest nowoczesnym wynalazkiem.
Maj wypada pomiędzy równonocą wiosenną a środkiem lata. W starych tradycjach w całej Europie był to czas świętowania. Nie dlatego, że ludzie byli fantazyjni, ale dlatego, że rozumieli, że energia otaczającego ich świata uległa zmianie i że sensowne jest zaznaczenie tego i praca z tym.
Oto fragment, który moim zdaniem jest najbardziej przydatny: rzeczy rosną, gdy warunki są odpowiednie.
Spędzamy dużo czasu próbując wymusić coś na siłę. Przepychamy się, sprawiamy, że rzeczy dzieją się dzięki czystej sile woli. I czasami to działa. Ale czasami mądrzejszym posunięciem jest przyjrzenie się temu, co już oferują warunki wokół ciebie i praca z tym.
W tej chwili warunki są całkiem dobre.
Nie potrzebujesz gruntownego remontu życia, aby pracować z wiosenną energią. Z mojego doświadczenia wynika, że małe rzeczy robione konsekwentnie robią znacznie większą różnicę niż duże gesty.
Pierwszą rzeczą, którą chciałbym zasugerować, jest wyjście na zewnątrz rano, zanim spojrzysz na telefon, jeśli możesz to zrobić. Nawet jeśli będzie to tylko pięć minut podczas picia kawy. Jest coś w porannym świetle o tej porze roku, co naprawdę zmienia nastrój i poziom energii. To nie magia, tak po prostu działa nasze ciało. Światło o poranku reguluje sen, hormony i poczucie czujności. Ale poza biologią, jest to po prostu miły sposób na rozpoczęcie dnia. Mamy tendencję do niedoceniania prostych rzeczy.
Kredyty: Pexels; Autor: Feyza Daştan;
Drugą rzeczą jest wybranie jednego zadania, które znajduje się na twojej mentalnej liście rzeczy do zrobienia od początku roku i ukończenie go w tym miesiącu. Nie listę rzeczy. Jedną rzecz. Może jest to rozmowa, której unikałeś. Może jest to powrót do czegoś kreatywnego, co rozpocząłeś. Być może jest to praktyczne zadanie, które przesuwasz z tygodnia na tydzień. Wiosna ma to do siebie, że pędzi do przodu. Wykorzystaj to. Zdecyduj, że maj jest miesiącem, w którym ta konkretna rzecz zostanie wykonana.
Trzecią rzeczą jest sprecyzowanie, co tak naprawdę chcesz rozwijać w tym roku. Nie w sztywny sposób, wyznaczając cele, jeśli ci to nie odpowiada. Po prostu szczerze zadaj sobie pytanie: co chcę zmienić, zanim nadejdzie lato? Zdrowie, związek, praca, poczucie własnej wartości. To nie musi być nic wielkiego. Ale nazwanie tego ma znaczenie. Zapisanie go ma znaczenie. A następnie robienie czegoś małego w tym kierunku każdego tygodnia, tak jak dbałbyś o coś, co zasadziłeś w ogrodzie.
Maj to jeden z tych okresów w roku, kiedy czas jest naprawdę dobry. Nie idealny, ponieważ czas nigdy nie jest idealny. Ale energia jest tam, jeśli chcesz ją wykorzystać. Dni są długie. Światło jest dobre. Świat wyraźnie rośnie i zmienia się wokół ciebie, a to ma na nas wpływ, czy to przyznajemy, czy nie.
Wyjdź więc na zewnątrz. Zwróć uwagę na to, co już się zmienia i ewoluuje. I daj sobie pozwolenie na podążanie za tym, zamiast czekać, aż warunki staną się idealne.
W tej chwili są one tak idealne, jak to tylko możliwe.
Życzę magicznego maja!
Sally Heart








