Przez dwa lata wydawało się, że eksperyment przebiega pomyślnie, jednak potem, z niejasnych powodów, firma Microsoft wstrzymała realizację projektu Natick. Chiny natychmiast wypełniły tę lukę i sfinansowały firmę HiCloud w celu przygotowania konkurencyjnego przedsięwzięcia, które rozpoczęło działalność komercyjną w 2023 roku na wyspie Hainan na Morzu Południowochińskim.
Doświadczenie zdobyte na Hainan pozwoliło państwowej firmie China Communications Construction ogłosić otwarcie w maju większego centrum danych, które zostało zlokalizowane na wodach przybrzeżnych w pobliżu Szanghaju. Składa się ono z serii szczelnych kapsuł, w których mieści się dwa tysiące serwerów i które są w stanie przetwarzać obciążenia danych 5G oraz operacje sztucznej inteligencji.
Ogromne kapsuły leżą na głębokości około 30 metrów i do chłodzenia potrzebują jedynie wody morskiej. Zostały zaprojektowane tak, aby praktycznie nie wymagały konserwacji przez co najmniej trzydzieści lat. Co najważniejsze, swoje zapotrzebowanie na energię pokrywają prawie w całości z morskich turbin wiatrowych, które zostały zbudowane w pobliżu.
Lokalizacja znajduje się w punkcie zbieżności kabli światłowodowych, które będą obejmowały planowany system BRICS, a tym samym będą połączone z parkiem przemysłowym Lingang, w którym znajduje się megafabryka produkująca pojazdy elektryczne Tesla.
To pilotażowe przedsięwzięcie podwodne będzie pierwszym z wielu, które są niezbędne, aby sprostać ekspansji Chin jako światowego lidera branży sztucznej inteligencji. Służy ono również jako model dla UE, która ma podobnie długą linię brzegową nad Oceanem Atlantyckim i jest szczególnie odpowiednie dla lokalizacji w Portugalii i Irlandii, które obecnie dzielą tytuł „cyfrowej bramy do UE”.
W rzeczywistości warto porównać te dwa kraje, których charakter gospodarczy tak bardzo zmienia się w XXI wieku. (Portugalia – powierzchnia 92 000 hektarów; liczba ludności 10,5 mln. Irlandia – 70 000 hektarów; 5,5 mln)
Irlandia była pierwszym wyborem dla inwestycji zagranicznych. W jej stolicy, Dublinie, znajdują się europejskie siedziby Google, Meta i Microsoft. Oczekuje się, że wkrótce dołączy do nich firma Anthropic. NVIDIA, OpenAI i Amazon mają tu znaczną reprezentację. Pierwsze centra danych w kraju zostały zbudowane w okolicach Dublina na początku XXI wieku, co tymczasowo ożywiło rynek pracy w branży budowlanej.
Ta koncentracja talentów cyfrowych spowodowała napływ wysoko wykwalifikowanych zagranicznych specjalistów w dziedzinie inżynierii high-tech. Pakiety wynagrodzeń zapewniały pensje ponad dwukrotnie wyższe od tych, które otrzymywali lokalni menedżerowie średniego i wyższego szczebla, a także obejmowały hojne dodatki na pokrycie kosztów wynajmu mieszkania lub inwestycję w zakup nieruchomości mieszkalnej w pięknym Dublinie.
Powstającym firmom technologicznym i inwestorom venture capital rząd irlandzki zaoferował początkowo bardzo korzystne stawki podatku od osób prawnych, ale późniejsza interwencja ekonomistów UE z Brukseli ograniczyła te korzyści i, podobnie jak w przypadku Apple, znaczna część wcześniej przyznanych ulg podatkowych została odzyskana.
Twierdzenie rządu irlandzkiego, że ta nagła ekspansja technologii informacyjnych stanowiła „kluczowy czynnik naszej bogatej w technologie gospodarki opartej na innowacjach”, było coraz częściej kwestionowane przez konsumentów znajdujących się w niekorzystnej sytuacji, którzy skarżyli się, że są nieszczęśliwymi ofiarami ukrytego podatku wynikającego z gwałtownych wzrostów cen energii i nieruchomości. Chociaż PKB kraju gwałtownie wzrosło z korzyścią dla elity, polaryzacja gospodarki oznaczała, że większość społeczeństwa cierpiała z powodu nie do zniesienia inflacji i pogorszenia ogólnego standardu życia.
Teraz, dwadzieścia lat później, Portugalczycy wyciągnęli wnioski z doświadczeń Irlandczyków, planując lokalizację napływających centrów danych na terenach przemysłowych, unikając w ten sposób sprzeciwu właścicieli domów opartego na zasadzie „nie na moim podwórku”. Jednakże, ponieważ wzrost napędzany jest przez sztuczną inteligencję i złowieszczą falę wiedzy maszynowej umożliwiającą niezależne procesy decyzyjne, konsekwencje ekonomiczne nie zostały jeszcze w pełni zrozumiane.
Przyszła budowa obiektów cyberświata na wodach przybrzeżnych może doprowadzić do lepszego „życia pod falami oceanu”, gdzie energię zapewnią pływające farmy wiatrowe, a korzystne wykorzystanie lądu pozwoli zachować nasze tradycje i kulturę.
Cyberbiurokraci z Brukseli powinni uważnie monitorować chińskie przedsięwzięcie i określić jego potencjalne zastosowanie z korzyścią dla europejskiego konsumenta.









Follow us on social media