Jako artystka często zadaję sobie pytanie, gdzie w regionie Algarve można znaleźć poważną sztukę. Jeśli w weekend nie da się pojechać do Paryża, Londynu czy
Berlin są poza zasięgiem na weekend, to gdzie warto się wybrać, by doświadczyć poruszających obrazów, inspirujących rozmów i przestrzeni, które pobudzają do tworzenia?
Portimão dało mi nieoczekiwaną odpowiedź.
Moim pierwszym przystankiem była Meike’s Gallery, piękna przestrzeń wystawowa holenderskiej artystki Meike. Niestety podczas mojej wizyty była w podróży, więc nie mieliśmy okazji się spotkać. Mam nadzieję, że wrócę tam, by porozmawiać z nią o jej twórczości i artystycznej drodze.
Nawet bez obecności artystki galeria przemawia sama za siebie.
Źródło: Zdjęcie udostępnione; Autor: Algarve Arts Academy;
Przybyłam zaledwie osiem minut przed zamknięciem, spodziewając się jedynie krótkiej wizyty. Zamiast tego zostałam ciepło powitana i zaproszona, by spędzić tam tyle czasu, ile tylko zechcę. Ten prosty gest hojności od razu nadał ton całej wizycie.
Galeria sprawia wrażenie pracowni, o której marzy każdy malarz. W przestronnych, białych salach wystawiono duże figuratywne obrazy olejne, a eleganckie meble, działająca pracownia i spokojny, nasłoneczniony dziedziniec tworzą atmosferę, w której sztuka ma pierwszeństwo przed komercją. Ceny są dyskretnie podane. Nic nie odwraca uwagi od samego oglądania.
To po prostu galeria marzeń. Nie każda galeria, którą odwiedziłem tego dnia, wywarła na mnie takie samo wrażenie. Niektóre przestrzenie przypominały bardziej dekoracyjne sklepy z upominkami niż miejsca poświęcone poważnemu malarstwu. Te krótkie rozczarowania sprawiły tylko, że moje kolejne odkrycie stało się jeszcze bardziej niezapomniane.
Tuż za rogiem wszedłem do Galerii Canto & Serra.
Na pierwszy rzut oka wygląda jak tradycyjna lokalna galeria. Wtedy właściciel zaczął mówić.
W ciągu kilku minut rozmawialiśmy o sztuce portugalskiej, rosyjskich malarzach, nauce języków i mojej pracy jako autora dla „The Portugal News”. Wspomniał, że przygotowuje wrześniową wystawę i że tak naprawdę nic nie jest jeszcze gotowe do pokazania. Potem, bez słowa, sięgnął po pęk kluczy.
Otworzył ogromny magazyn ukryty za galerią.
W środku znajdowały się obrazy, rzeźby, fotografie i dzieła gromadzone przez wiele lat. Jedna z wystaw poświęcona była ikonom muzyki namalowanym przez różnych artystów. Były tam piękne rzeźby autorstwa portugalskiego artysty, który już nie żyje, a także obrazy, które trafiły do Portugalii kilkadziesiąt lat wcześniej.
Źródło: Zdjęcie udostępnione; Autor: Algarve Arts Academy;
Jedno płótno od razu przypomniało mi wielką tradycję rosyjskiego realizmu, plasującą się gdzieś pomiędzy poetyckimi pejzażami Sawrasowa a bogatą, opowiadającą historie atmosferą Kustodiewa. Właściciel uśmiechnął się i wyjaśnił, że wiele lat temu przyniósł mu je rosyjski artysta. Nagle rozmawialiśmy nie tylko o obrazach, ale o samej pamięci kulturowej.
Najbardziej zapadającą w pamięć chwilą była jednak jego szczerość.
Chociaż Antonio sam maluje i rzeźbi – a także nadal tworzy prace z wykorzystaniem różnych mediów – z biegiem czasu dostrzegł większe znaczenie w wspieraniu i promowaniu innych artystów. Zamiast skupiać się wyłącznie na własnej twórczości, postanowił poświęcić znaczną część swojego życia pomaganiu innym artystom w rozwoju, tworzeniu i zdobywaniu publiczności.
Ta skromność zrobiła na mnie większe wrażenie niż jakakolwiek reklama.
Jego galeria odzwierciedla dokładnie tę samą filozofię. Każde dzieło sprawia wrażenie starannie dobranego, a nie wybranego z myślą o zysku. Niezależnie od tego, czy jesteś doświadczonym kolekcjonerem, czy kupujesz swoje pierwsze oryginalne dzieło sztuki, zawsze znajdziesz tu coś dla siebie. Podczas naszej wizyty mój przyjaciel nabył dwie niezwykłe prace graficzne wykonane techniką mieszaną autorstwa niemieckiego artysty za jedyne 65 euro za sztukę. Odwiedzający mogą również zlecić profesjonalne oprawienie dzieł w pracowni działającej przy galerii, co sprawia, że miejsce to jest zarówno galerią, jak i centrum rzemiosła artystycznego.
Kiedy już wychodziłem, nie czułem już, że żegnam się z nieznajomym. Opuszczałem kogoś, kto hojnie otworzył przede mną zarówno swoją galerię, jak i swój świat.
Aby dopełnić ten dzień, zameldowałam się w hotelu Bela Vista Hotel & Spa z widokiem na Ocean Atlantycki. Siedząc pod pasiastymi parasolami i obserwując popołudniowe światło padające na wodę, nie mogłam przestać myśleć o F. Scottcie Fitzgeraldu. Atmosfera tego miejsca ma tę rzadką właściwość, że sprawia, iż lato wydaje się całym etapem życia, a nie tylko wakacjami. Jest elegancka bez nadmiernego wysiłku, ponadczasowa, ale nie sprawia wrażenia przestarzałej.
Źródło: zdjęcie udostępnione; autor: Algarve Arts Academy;
Jeśli pobyt w Bela Vista przekracza Twój budżet, tuż po drugiej stronie ulicy znajduje się doskonała alternatywa. Kafeina serwuje wyśmienitą kawę i relaksujące brunchy w prostym, przyjaznym otoczeniu. Czasami
najlepsze wskazówki podróżnicze są jednocześnie najprostsze.
Kiedy odjeżdżałem z Portimão, zdałem sobie sprawę, że nie spędziłem tego dnia na poszukiwaniu galerii.
Spędziłem go na poszukiwaniu ludzi.
I być może właśnie tam zawsze zaczyna się najlepsza sztuka.
Rekomendacje Julii
Galeria: Meike’s Gallery
Ukryte odkrycie: Galeria Canto & Serra
Kawa: Caffeine
Zakwaterowanie: Bela Vista Hotel & Spa
Autor: Julia Gurchenkova





Follow us on social media